Pracoholizm jest jedynym społecznie akceptowalnym uzależnieniem i często myli się go z ambicją czy sumiennym podchodzeniem do obowiązków. Czym jest uzależnienie od pracy, jak się objawia i jak je leczyć?

Pracoholik poświęca pracy nadmierną ilość czasu, często kosztem życia osobistego i odpoczynku potrzebnego organizmowi. Uzależnienie jest związane z komponentem behawioralnym i nie wynika z działania żadnej substancji psychoaktywnej.

– Uzależnienie od pracy składa się również z komponentu poznawczego, czyli obsesyjnego myślenia o pracy, oraz z aspektu emocjonalnego, związanego z brakiem przyjemności z wykonywanych działań i nieustannym zamartwianiem się sytuacją związaną z pracą –wyjaśnia psycholog mgr Dominik Haak z Gabinetu psychologiczno-seksuologicznego Dominik Haak w Warszawie.

Z pracoholizmem związane są również inne problemy – zarówno fizyczne, jak i psychiczne, wśród których wymienić można m.in. depresję [czytaj więcej] czy zaburzenia lękowe.

Pojawia się również postępujące zaniedbywanie relacji społecznych, przyjemności czy zainteresowań. Praca jest wykonywana zbyt wytrwale, obsesyjnie i kompulsywnie – wskazuje psychoterapeutka Miłosława Janc z poradni SELF Przyjazne Terapie w Poznaniu.

 

Psychologiczne przyczyny uzależnienia od pracy

Przyczyny powstawania pracoholizmu można podzielić na wewnętrzne i zewnętrzne. Jak wskazuje Sylwia Kopka z warszawskiej poradni psychologicznej „Sylwia Kopka coaching&psychoterapia”, do pierwszej grupy zaliczyć można: zachowania kompulsywne, samoocenę, perfekcjonizm, reaktywność, ucieczkę przed sobą i problemami czy modelowanie postaw rodzicielskich.

Zachowania kompulsywne determinowane są m.in. przez wydarzenia z dzieciństwa, nieprawidłowości w funkcjonowaniu układu nerwowego czy czynniki genetyczne. Jeśli chodzi o samoocenę, to ma ona duże znaczenie. Osoby posiadające niską samoocenę będą próbowały podnosić ją za pomocą sukcesów zawodowych. Brak sukcesu będzie oznaczał gorsze samopoczucie, aby więc tego uniknąć, dana osoba będzie bardziej angażowała się w pracę – wyjaśnia.

Przy próbie podnoszenia swojej samooceny za pomocą osiągania coraz większych sukcesów zawodowych, można wpaść w pułapkę.

Dochodzi do tego, że pracoholik – mimo że już do czegoś doszedł –kontynuuje pracę, aby zasłużyć na wysoką samoocenę. Cały czas podnosi poprzeczkę, często wbrew swoim możliwościom. Mechanizm ten nazywamy neurotycznym perfekcjonizmem – tłumaczy Miłosława Janc.

Sylwia Kopka również odnosi się do kwestii perfekcjonizmu, wskazując że „perfekcjoniści, z uwagi na tendencję do ustalania sobie nierealnych standardów, często poświęcają na pracę dużo więcej czasu”. Z pozoru błahe zadania mogą przeradzać się w takie, które pochłoną nas bez reszty – podkreśla.

Psycholog wskazuje także pozostałe czynniki uzależnienia od pracy.

– Osoby wysokoreaktywne mają skłonność do silniejszego reagowania emocjami negatywnymi i mniejszą odpornością na stres. Praca daje im względnie przewidywalne schematy działania oraz pewną powtarzalność, co ich uspokaja. Pracoholik dzięki swojemu zajęciu odcina się także od innych sfer życia, broniąc się w ten sposób przed lękiem i intymnością. Bycie w wirze pracy sprawia, że skutecznie odsuwa od siebie ważne życiowe pytania: „dokąd zmierzam?”, „czego się boję?”, „przed czym uciekam?”, „z czym powinienem się zmierzyć?” – mówi Mirosław Janc.

Na pracoholizm wpływ może mieć też wysoki poziom ambicji, pewności siebie i upartość w dążeniu do celu.

– Pracoholicy mają skłonność do przekonania, że wiedzą i potrafią wszystko najlepiej, co wiąże się z braniem na siebie dużej liczby obowiązków z obawy przed oddelegowaniem ich innym – wskazuje Dominik Haak.

Wymienione wyżej czynniki mogą mieć związek ze sposobem wychowania oraz ogólnym przekazem, z jakim człowiek wychodzi z domu rodzinnego – zauważa Sylwia Kopka.

– Samoocena może być obniżona przez nadmierną krytykę, a perfekcjonizm może być wzmożony przez nadmierną odpowiedzialność, jaką obciążane jest dziecko –podkreśla.

Ponadto dzieci obserwują zachowania rodziców, którzy stanowią dla swoich podopiecznych wzór do naśladowania. Jeśli zobaczą, że mama lub tata stawiają pracę jako wartość nadrzędną, istnieje większe prawdopodobieństwo, że będą w przyszłości bardziej skłonne do uzależnienia się od pracy.

 

Społeczne czynniki uzależnienia

Psycholog Dominik Haak zaznacza, że czynniki społeczne są równie istotne, co czynniki psychologiczne. W dodatku trafiły one na podatny grunt, jakim jest obecny system społeczno-kulturowy, za którym w znacznym stopniu kryje się pojęcie konsumpcjonizmu.

– Etos pracy połączony z materializmem, dążeniem do posiadania jak największej ilości dóbr, skutkują zachęcaniem osób do wykonywania ponadwymiarowych godzin pracy. Sukces w naszym społeczeństwie związany jest z posiadaniem, pięciem się po szczeblach kariery i osiąganiem wyższego statusu materialnego – zwraca uwagę Dominik Haak.

Sylwia Kopka z kolei wskazuje na to, że pracoholizm jest jedynym uzależnieniem, które jest społecznie akceptowalne, gdyż często mylone jest z zaangażowaniem czy sumiennym podchodzeniem do swoich obowiązków.

– Problemem jest również sposób motywacji. Powszechnie głoszone hasła motywujące, typu: „ Jeśli chcesz, możesz osiągnąć wszystko”, są także wodą na młyn dla osób, które mają skłonności do nadmiernego oddawania się obowiązkom zawodowym –podkreśla.

Psycholog dodaje, że „dorośli wychowani w niedostatku mają dużą motywację, aby uniknąć powtórzenia sytuacji rodzinnej. W obawie przed tym często pracują ponad siły i mają trudność w osiągnięciu równowagi między życiem zawodowym a rodzinnym”.

 

Kto jest najbardziej podatny na pracoholizm?

Na uzależnienie od pracy najbardziej podatne są osoby chcące poprawić stan swojego portfela, muszące regulować zobowiązania finansowe (np. kredyty), ale też takie, które chcą poprawić swoją niską samoocenę.

– Osoby te mogą pozwolić sobie na dostatnie życie, ale wciąż potrzebują dodatkowych zasobów, by osiągnąć zamierzone cele – zauważa Dominik Haak.

Psycholog w tym kontekście wskazuje, że „nie można pominąć również płci męskiej jako czynnika zwiększającego prawdopodobieństwo wystąpienia uzależnienia od pracy”.

– To wiąże się w społeczeństwie z dużymi oczekiwaniami wobec mężczyzn związanymi z zapewnieniem stabilności finansowej, bezpieczeństwa i osiąganiem sukcesów – podkreśla.

 

Jak objawia się pracoholizm?

Przedstawia się wiele charakterystycznych symptomów uzależnienia od pracy. Psychologowie do najbardziej charakterystycznych objawów zaliczają:

– niepokój, stres i napięcie odczuwane, gdy nie jest się zajętym pracą. Prowadzi to na przykład do unikania weekendów, dni wolnych, odbierania tych dni jako nieprzyjemnych;

– komunikaty od bliskich mówiące o tym, że poświęca się zbyt wiele czasu swojej pracy, co prowadzi do zaniedbania rodziny;

– zostawanie „po godzinach”, w którym nie widzi się nic złego;

– zabieranie pracy do domu;

– praca staje się remedium na lęki, nerwy i trudne emocje;

– wolny czas wykorzystuje się na pracę;

– brak hobby, zainteresowań czy spotkań towarzyskich;

– temat pracy jest głównym tematem rozmów podejmowanych poza pracą;

– popełnienie błędu wywołuje nadmierne poczucie winy i wzmaga zarzuty względem siebie;

– stale odracza się pójście na urlop, a jego perspektywa jest nadmiernie stresująca;

– chęć kontrolowania wszystkiego, co dzieje się w pracy. Nieobecność w pracy jest trudna do wytrzymania;

– nadmierna perfekcja;

– efekt końcowy przesłania nam ilość zainwestowanego czasu;

– w swojej głowie wciąż szuka się kolejnych chwil, które mogą zostać wykorzystane na pracę;

– objawy somatyczne: przemęczenie, bóle głowy, zaburzenia snu, zaburzenia erekcji, otyłość.

 

Z pracoholizmu można się wyleczyć

Uzależnienie od pracy jest chorobą, którą można wyleczyć. Nie jest to jednak łatwa i krótka droga. Jak zaznacza psycholog Sylwia Kopka, podstawą wyjścia z tej sytuacji jest „postawa osoby uzależnionej, przyznanie się przed sobą i innymi do bycia pracoholikiem”. Ważna jest również chęć do wyjścia z nałogu. Następnie należy postawić właściwą autodiagnozę.

– Należy zorientować się, czy faktycznie mamy do czynienia z uzależnieniem i zlokalizować przyczynę jego powstania. Często nie są to bardzo oczywiste powody. W pierwszej chwili ciężko połączyć na przykład niską samoocenę z pracoholizmem. Osoba cierpiąca oraz jej otoczenie często nie zdają sobie sprawy, jak głęboko leży przyczyna. Często dopiero psychoterapia unaocznia rzeczywiste źródło problemu – wyjaśnia psycholog.

Po stwierdzeniu choroby przez lekarza, uzależniony od pracy poddaje się psychoterapii, a w przypadku, kiedy występują jeszcze inne zaburzenia, pacjent bierze udział również w farmakoterapii.

– Największą skutecznością wykazuje się psychoterapia w nurcie poznawczo-behawioralnym. Łączy w sobie pracę nad przekonaniami, które osoby uzależnione posiadają, z typowymi zadaniami, jak np. opracowaniem harmonogramu swojego tygodnia tak, aby uwzględnić też odpoczynek. Poza współpracą psychiatryczno-psychologiczną osoby mogą korzystać również z grup wsparcia, np. Anonimowych Pracoholików. Za wyleczone uznaje się te osoby, które odzyskują komfort i równowagę w zdolności do decydowania o swoim czasie – tłumaczy Dominik Haak.

Podczas terapii osoba uzależniona uczy się delegowania pracy innym, niezostawania po godzinach. Stara się też poświęcić trochę czasu na relaks, próbuje dbać o relacje z innymi oraz o własne zdrowie.

Celem nadrzędnym jest przywrócenie danej osobie świadomości własnych emocji, ich znaczenia, komunikowania oraz kontrolowania. Istotna jest też praca nad poczuciem własnej wartości, identyfikowaniem mechanizmów autodestrukcyjnych – wylicza Miłosława Janc.

Osoby uzależnione od pracy dosyć rzadko korzystają z pomocy specjalistycznej. Ma to związek ze społecznym nastawieniem do takiego zachowania. Osoba pracująca bardzo dużo jest uznawana za pracowitą, przez co nie podejrzewa się u niej problemów. Trzeba jednak pamiętać, że następstwa nałogu nie dotyczą tylko osoby uzależnionej, ale również członków rodziny.

– Mowa tu o „współuzależnieniu” pozostałych osób z otoczenia pracoholika. Uzależnienie jednego z członków rodziny wpływa na nieprawidłowe funkcjonowanie całej rodziny. Pozostali członkowie żyją w napięciu, ponieważ sytuacja w rodzinie przestała być stabilna. Dlatego w leczeniu pracoholizmu ważne jest, aby każda zaangażowana w problem osoba objęta została wsparciem psychologicznym – zaznacza Sylwia Kopka.

 

Możesz pomóc pracoholikowi

W podjęciu próby leczenia uzależnienia bardzo ważne jest otoczenie i to, jaką przyjmuje postawę. Psychologowie podkreślają, że istotne jest, aby rodzina czy znajomi zwracali osobie uzależnionej uwagę na powstający lub istniejący już problem.

– Należy unikać przyjmowania postawy nadmiernie uległej lub nadmiernie agresywnej. Jest to jednak bardzo trudne do osiągnięcia, szczególnie w sytuacji, gdy bliska osoba popada w uzależnienie. Dlatego też wskazane jest, aby najbliższe otoczenie uzależnionego korzystało ze wsparcia psychologicznego oraz edukowało się w tematyce problemu, który dotknął ich rodzinę – radzi Sylwia Kopka.

Nie jest to proste zadanie, gdyż zazwyczaj większość osób z otoczenia pracoholika dostrzega tylko pozytywne strony uzależnienia. Jak zauważa Dominik Haak, nie jest to dziwne, gdyż w społeczeństwie panuje etos pracy.

– Kiedy jednak dostrzega się, że bliska osoba poświęca nam coraz mniej uwagi, wtedy zaczyna się ją „torpedować” zarzutami. Ważne jest, aby towarzyszyć osobie uzależnionej, wspierać ją i być z nią, a nie obarczać winą i poniżać. Pomocne mogą być w tym takie komunikaty, jak np. ,,Martwię się o ciebie”, „Czuję, że jesteś przemęczony”. Istotne jest, aby pozytywnie zachęcać osobę uzależnioną do skorzystania z pomocy, jednakże bez przymusu i szantażu – wskazuje psycholog.

Miłosława Janc zwraca uwagę na terapię systemową całej rodziny, która „analizuje strukturę rodziny, identyfikuje role, w które weszli poszczególni członkowie, i określa międzypokoleniowe skrypty po to, aby poprawić komunikację i umiejętność wyrażania uczuć”.

– Ważne jest wzmocnienie poszczególnych podsystemów, które pod wpływem patologicznych zachowań, zostały rozmyte. Rodzina musi być czujna i reagować wtedy, kiedy widzi, że dzieje się coś niepokojącego – zaznacza.

 

Jak się nie uzależnić?

Pracoholizm to wyuczony i szkodliwy nawyk. Jego profilaktyka powinna więc opierać się na obserwowaniu siebie, swojego zachowania i na kształtowaniu równowagi między życiem zawodowym a prywatnym. Warto również zastanowić się nad hierarchią wyznawanych przez nas wartości.

– Życie nie polega tylko na pracy. Musimy się szanować i pamiętać o tym, że mamy wiele ról. Nie jesteśmy tylko pracownikiem czy szefem, ale też partnerem, rodzicem, przyjacielem. Wplatajmy wszędzie uwagę na  siebie i naszych bliskich. Uzależnienie od pracy to proces, który rozwija się stopniowo. Pilnujmy więc równowagi pomiędzy pracą a życiem osobistym i nie bójmy się walczyć o to, co dla nas cenne – radzi Miłosława Janc.

Dominik Haak przypomina koncepcję nazywaną w psychologii ideą work-life balance, która porusza kilka zasad, mogących pomóc w zapobieganiu nałogowej pracy.

– Należy do nich m.in. określenie, kiedy jest czas dla rodziny, a kiedy na pracę czy nakładanie na siebie pewnych limitów, aby zachować dystans od pracy. Prostym sposobem w dobie internetu i mediów społecznościowych może być np. posiadanie profilu, do którego nie dopuszczamy osób z pracy, aby uniknąć myślenia o niej i rozmawiania. Jeżeli mamy telefon służbowy, wtedy warto go wyłączać po godzinach pracy i nie używać w weekendy czy podczas urlopów. Warto rozważyć, czy aby na pewno jest tak, że inne osoby w firmie są nieporadne i nie mogą zrobić czegoś za nas – mówi psycholog.

– Zwalczając przekonanie o swojej omnipotencji można uzyskać wiele pokładów dodatkowego, wolnego czasu. Taka decyzja wymaga dużej asertywności – dodaje.

Kiedy dotrze do nas świadomość, że to, co robimy, może źle wpływać na nas czy na naszych bliskich, wtedy należy rozpocząć pracę nad naszym zachowaniem. Może być to trudne, ale bardzo często jest konieczne do powstrzymania rozwijania się uzależnienia.

– W przypadku pracoholików praca to sposób radzenia sobie z negatywnymi emocjami, często również psychiczną pustką i cierpieniem. Kiedy poczujemy, że zaczynamy mieć problem z nadmiernym zaangażowaniem w pracę, warto zgłosić się po poradę psychologiczną lub rozpocząć psychoterapię i sprawdzić, co tak naprawdę spowodowało, że się uzależniliśmy – wyjaśnia Sylwia Kopka.

Istotny jest również wybór miejsca, w którym zamierzamy rozpocząć pracę. Psychologowie zalecają, aby wybierać taką, gdzie szanuje się czas wolny, nie ma w niej tendencji do wykonywania nadgodzin oraz dba się o BHP.

– Chodzi o to, aby pracownik miał szansę utrzymywać równowagę między pracą a życiem osobistym. Należy też starać się łączyć pracę z zainteresowaniami tak, aby praca nie była jedynie środkiem do zarabiania pieniędzy, a miejscem, gdzie możemy się realizować i z powodzeniem wykorzystywać swoje talenty i predyspozycje – zaznacza Dominik Haak.

 

Gdzie szukać pomocy?

Pracoholik może zwrócić się do poradni psychologicznych bądź ośrodków leczenia uzależnień prowadzących terapie w zakresie uzależnień behawioralnych. Wiedzę i porady dotyczące uzależnienia można uzyskać m.in. na [stronie] internetowej uzaleznieniabehawioralne.pl, w ramach której funkcjonuje telefon zaufania: 801 889 880 (czynny codziennie od 17 do 22). Istnieją również grupy wsparcia Anonimowych Pracoholików. Można brać w nich udział online, ale także w formie spotkań osobistych czy spotkań z grupą.

 

Mateusz Rzepecki/Ostrzegamy.online

Szanowni Państwo,

w związku z wejściem w życie Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (RODO) informujemy, że Administratorem danych osobowych jest Fundacja Lux Veritatis z siedzibą w Warszawie (01-192) przy ul. Leszno 14.

Szczegółowe informacje dotyczące przetwarzania Państwa danych osobowych znajdują się w Polityce przetwarzania danych osobowych dostępnej TUTAJ

Prosimy pamiętać, że zawsze można udzieloną zgodę odwołać.

JAKIE DANE GROMADZIMY?
Jako administrator Państwa danych osobowych informujemy, że przetwarzamy Państwa dane które są zbierane podczas korzystania przez Państwa z naszej strony: Państwa zapisy na Newsletter (o ile takie wystąpią), pliki cookies umożliwiające właściwą prezentację naszej strony.

KTO BĘDZIE ADMINISTRATOREM PAŃSTWA DANYCH?

Administratorami Państwa danych będziemy my: Fundacja Lux Veritatis z siedzibą w Warszawie (01-192) przy ul. Leszno 14, wpisana przez Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie, XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego do Rejestru stowarzyszeń, innych organizacji społecznych i zawodowych, fundacji oraz samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej i Rejestru przedsiębiorców pod nr KRS: 0000139773; nr NIP: 896-11-69-046, nr REGON: 931899215

JAKI MAMY CEL W PRZETWARZANIU PAŃSTWA DANYCH OSOBOWYCH?
Przetwarzamy te dane w celach opisanych w naszej polityce, między innymi aby w prawidłowy sposób wyświetlić Państwu stronę internetową.