Fonoholizm, czyli nadużywanie telefonu komórkowego, jest coraz częstszym zjawiskiem w polskim społeczeństwie. Od kilku lat aparaty te przestały służyć wyłącznie do kontaktowania się. Dzięki nowym technologiom tzw. smartfony wykorzystywane są do oglądania telewizji, łączenia z internetem czy nagrywania video w wysokiej rozdzielczości.

Dr n. med. Lech Grodzki, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Terapii Uzależnień i Współuzależnień w Toruniu, zwraca uwagę na nietypowość zjawiska. Zagrożenia behawioralne są dzisiaj nagminnie spotykane – zaznacza.

– Jeżeli chodzi o telefon komórkowy, o komputer, o zakupy – nie mówimy w tej chwili, że jest to „uzależnienie”, ale że są to „zachowania nałogowe”. Osoby zajmujące się tym problemem starają się już to rozgraniczać. To nie jest takie typowe uzależnienie, jak uzależnienie od substancji czy od hazardu, chociaż na pewno bardzo groźne. Ale coraz częściej nazywane jest „zachowaniem nałogowym” – wyjaśnia.

Niepokojące statystyki

W ramach kampanii społecznej ,,MAMA TATA TABLET” z 2015 roku, przeprowadzono badanie, z którego wynika, że 64 proc. dzieci w wieku od 6 miesięcy do 6,5 lat korzysta z urządzeń mobilnych, z czego 25 proc. tej grupy  robi to codziennie. To samo badanie pokazuje, że aż 69 proc. rodziców udostępnia dzieciom urządzenia mobilne, kiedy musi zająć się własnymi sprawami. Rodzice i nauczyciele coraz częściej mówią o „uzależnieniu od smartfonów”.

Kogo najczęściej dotyka problem fonoholizmu?

Problem fonoholizmu najczęściej dotyczy ludzi młodych, jednak nie oznacza to, że nie istnieje u dorosłych. Według danych Eurostatu z 2017 roku ,,komórkę” posiada przeszło 88% Polaków. Dziś wielu ludzi rozpoczyna swoją przygodę z telefonem już od przedszkola. Zjawisko to może mieć negatywny wpływ na psychikę dziecka oraz powoduje większe ryzyko „uzależnienia” od smartfonu w przyszłości.

– Moje doświadczenia wskazują, że jest to problem przede wszystkim 30-, 40-latków. Używają oni telefonów od 20 lat. Mają złe nawyki, które często przypominają uzależnienie – zaznacza dr Maciej Dębski, prezes gdańskiej Fundacji DBAM O MÓJ Z@SIĘG, zajmującej się m.in. profilaktyką uzależnień w zakresie korzystania z nowych urządzeń komunikacyjnych.

Zagrożenia wynikające z nadmiernego korzystania z telefonu

Jednym z najpoważniejszych zagrożeń jest zaniedbywanie rzeczywistych relacji na rzecz telefonu. Psycholodzy podkreślają, że człowiek coraz częściej przekłada związanie emocjonalne z urządzeniem nad relacje z osobą. W dalszej perspektywie może owocować to częściowym wykluczeniem i izolowaniem się od społeczeństwa. Ludziom, którzy nieustannie korzystają z telefonu, grożą zaburzenia języka komunikacji i trudności w nawiązywaniu bezpośrednich relacji z ludźmi.

– Jeżeli chodzi o zdrowie psychiczne, należy wymienić obniżony nastrój, przemęczenie organizmu oraz przeładowanie informacją. Często dotykają ich choroby somatyczne, tj. problemy ze wzrokiem oraz kręcz szyi. W sytuacji, gdy nadużywamy telefonu, często alienujemy się od społeczeństwa, co powoduje ubogą sieć wsparcia społecznego – tłumaczy szef Fundacji DBAM O MÓJ Z@SIĘG.

Objawy fonoholizmu

Do najbardziej popularnych objawów zalicza się: zły nastrój, a nawet niepokój w momencie, gdy nie ma się dostępu do telefonu, uważanie telefonu za najważniejsze narzędzie codziennego użytku oraz stałą chęć kontaktowania się z innymi za pomocą aparatu telefonicznego. Fonoholika można rozpoznać po tym, że przywiązuje dużą wagę do wyglądu swojego smartfonu oraz do ilości aplikacji, jakie posiada. Osoba nałogowo używająca telefonu, z obawy przed brakiem możliwości skorzystania z niego, niekiedy nosi ładowarkę, zapasową baterię czy powerbank umożliwiający uzupełnienie energii. Zdarza się, że człowiek cierpiący na fonoholizm jest nerwowy, a nawet agresywny, gdy nie może skorzystać z urządzenia.

– Znam przypadki agresji fizycznej, gdy dziecko lub nastolatek atakuje rodziców, bo ci zabrali mu telefon – wskazuje dr Maciej Dębski.

Widzisz problem? Podejmij konkretne kroki

W sytuacji, gdy dostrzegamy te objawy u siebie lub swoich bliskich, należy działać. Pierwszym etapem powinno być odnalezienie przyczyny uzależnienia. Specjaliści twierdzą, że fonoholizm często jest skutkiem zaburzonych relacji w domu lub w szkole. Znacznie łatwiej jest się uzależnić komuś, kto nie odnajduje się w realnym świecie. Kolejnym krokiem powinno być ograniczenie dostępu do smartfonu. W momencie, kiedy dostrzeżemy, że problem jest duży i nie wystarczy ograniczenie korzystania z urządzenia, należy udać się do zakładu terapii uzależnień. Fonoholizm jest coraz bardziej zauważalnym problemem, dlatego ośrodki terapii zapewniają leczenie w tym zakresie.

– Jeżeli mamy obawy, że jesteśmy uzależnieni, należy odstawić telefon na kilka dni i sprawdzić, co jest powodem naszego ,,przyklejenia do telefonu”. Po takim „detoksie” możemy zainstalować aplikacje, które pomogą nam mądrze korzystać z telefonu. Gdyby jednak to nie pomogło, trzeba udać się do terapeuty – radzi dr Dębski.

Gdzie szukać pomocy?

Fonoholizm jest względnie nowym zagrożeniem, dlatego specjalistycznej pomocy najlepiej szukać w dużych ośrodkach zajmujących się uzależnieniami behawioralnymi lub w internecie.

– Zaczynają powstawać ośrodki psychoterapeutyczne, borykają się one jednak z problemami finansowymi, gdyż nie są finansowane z Narodowego Funduszu Zdrowia. Wynika to z faktu, że formalnie nie ma takiej kategorii jak „uzależnienie od telefonu” – wyjaśnia prezes Fundacji DBAM O MÓJ Z@SIĘG.

Wiedzę na temat problemu fonoholizmu można uzyskać m.in. odwiedzając [stronę] internetową Fundacji DBAM O MÓJ Z@SIĘG.

Osoby nałogowo korzystające ze smartfonów mogą szukać pomocy pod telefonem zaufania oferowanym przez Instytut Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego (801 889 880). Linia jest czynna przez cały tydzień, w godzinach od 17 do 22.

 

Marta Klimczak/Mateusz Wójtowicz/Ostrzegamy.online

 

Szanowni Państwo,

w związku z wejściem w życie Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (RODO) informujemy, że Administratorem danych osobowych jest Fundacja Lux Veritatis z siedzibą w Warszawie (01-192) przy ul. Leszno 14.

Szczegółowe informacje dotyczące przetwarzania Państwa danych osobowych znajdują się w Polityce przetwarzania danych osobowych dostępnej TUTAJ

Prosimy pamiętać, że zawsze można udzieloną zgodę odwołać.

JAKIE DANE GROMADZIMY?
Jako administrator Państwa danych osobowych informujemy, że przetwarzamy Państwa dane które są zbierane podczas korzystania przez Państwa z naszej strony: Państwa zapisy na Newsletter (o ile takie wystąpią), pliki cookies umożliwiające właściwą prezentację naszej strony.

KTO BĘDZIE ADMINISTRATOREM PAŃSTWA DANYCH?

Administratorami Państwa danych będziemy my: Fundacja Lux Veritatis z siedzibą w Warszawie (01-192) przy ul. Leszno 14, wpisana przez Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie, XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego do Rejestru stowarzyszeń, innych organizacji społecznych i zawodowych, fundacji oraz samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej i Rejestru przedsiębiorców pod nr KRS: 0000139773; nr NIP: 896-11-69-046, nr REGON: 931899215

JAKI MAMY CEL W PRZETWARZANIU PAŃSTWA DANYCH OSOBOWYCH?
Przetwarzamy te dane w celach opisanych w naszej polityce, między innymi aby w prawidłowy sposób wyświetlić Państwu stronę internetową.