Według Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) najwięcej polskich małżeństw rozpada się z powodu „niezgodności charakterów” (ok. jedna czwarta rozwodów). Częsty problem rodzin to nieumiejętność rozwiązywania konfliktów. Tym, co pomaga poprawić relacje jest poznanie przez współmałżonków i ich dzieci tzw. języków miłości.

 

Czym są języki miłości?

Teoria języków miłości odnosi się do partnerów, ale także krewnych, przyjaciół i innych relacji. Została opracowana w 1995 r. przez amerykańskiego psychoterapeutę, pisarza, antropologa i lingwistę Gary’ego Chapmana. Książka jego autorstwa, zawierająca badania nad ludzkimi metodami odwzajemniania miłości, stała się źródłem wiedzy na temat relacji międzyludzkich dla osób na całym świecie, sprzedając się w ponad 8 mln. egzemplarzy.

Pod względem psychologicznym miłość jest trudnym do zdefiniowania pojęciem – wskazuje w rozmowie z naszą redakcją Monika Trzcińska-Nowak z toruńskiego Centrum Psychologicznego TM.

– Ze względu na złożoność pojęcia, definicje są różne, gdyż dotyczą różnych aspektów miłości. Ta wielobarwność kochania pozwala też wyrażać miłość w różny sposób. Gary Chapman (…) opisał pięć rodzajów „kochania”, nazywając je „językami miłości”. Według jego teorii są to formy okazywania uczuć – tłumaczy psycholog.

Język miłości jest normą odbierania miłości przez daną osobę i systemem, poprzez który przekazuje ją ona innym. Najczęściej ludzie okazują bliskim uczucia w taki sam sposób, w jaki je postrzegają.

 

Pięć form wyrażania uczuć

Według Gary’ego Chapmana istnieje 5 języków miłości. Każdy człowiek posługuje się w znaczącym stopniu jednym lub dwoma z nich.

Są to języki:

  • Czasu – osoba, u której dominuje ten język, najbardziej czuje się kochana, gdy jest jej poświęcany wolny czas. Taki ktoś potrzebuje częstego przebywania z drugim człowiekiem. Nie jest tu istotna aktywność, którą się wtedy wykonuje. Polega to na byciu z ukochaną osobą blisko, tak by nikt temu nie przeszkadzał.
  • Słowa – w tym języku miłości chodzi o pochwałę i afirmację. Ważne, by druga osoba słyszała nie tylko zdanie: „Kocham cię”, ale także komplementy dnia codziennego, słowa wsparcia i akceptacji.
  • Drobnych przysług – jest to fizyczna pomoc ukochanej osobie. Aby zrobić przyjemność komuś, kto posługuje się tym językiem, wystarczy odciążyć go w obowiązku domowym lub wykonać dla niego inną drobną przysługę. Może być to np. umycie naczyń, wyrzucenie śmieci, pomoc w pracy lub odebranie dzieci ze szkoły.
  • Dotyku – ten język oznacza czułość kontaktu fizycznego. Osoba, u której ważny jest dotyk, potrzebuje jak najczęstszego przytulania, głaskania, trzymania za ręce i innych form bliskości cielesnej. Seks również jest ważny, nie oznacza jednak, że to w jej mniemaniu najistotniejszy element fizyczności. W przypadku tego języka miłości dotyk może mieć podtekst seksualny, ale wcale nie musi.
  • Prezentów – wyrażanie miłości w przypadku języka podarunków wbrew pozorom nie wiąże się z materializmem. Liczy się tu przemyślany prezent, w który ktoś włoży konkretny wysiłek. Ukochanej osobie może wystarczyć wręczenie kwiatu urwanego po drodze bądź kartki okolicznościowej. Ważne, by obdarowany czuł, że partner go zna, szanuje jego potrzeby, marzenia i chce je realizować.

Określenie własnego języka miłości zazwyczaj nie jest proste. Pomagają go znaleźć m.in. testy internetowe. Aby dowiedzieć się, jaki język u kogoś dominuje, wystarczy, że dana osoba odpowie na kilkadziesiąt pytań, a system internetowy wskaże przeważające u niej sposoby okazywania miłości. Darmowy test na języki miłości dostępny jest [tutaj].

 

Znaczenie języków miłości

Rzadko ludzie będący we wspólnej relacji posługują się identycznymi językami miłości. U każdego człowieka dominuje jeden bądź dwa sposoby okazywania uczuć.

– Jeśli w relacji z ukochaną osobą nasze języki okazywania miłości są podobne, w związku dominuje harmonia. Otrzymuję to, czego pragnę i daję to, co jest ważne dla mojego partnera bądź partnerki. Wówczas ludzie czują wzajemnie okazywaną sobie miłość. Trudna sytuacja może się pojawić, gdy w związku każda ze stron preferuje inny język miłości. Obie (strony) dają miłość, jakiej same potrzebują. Partnerzy są przekonani, że druga strona odbiera ją tak, jak oni sami ją czują. Okazuje się, że wtedy w drugiej osobie buduje się wątpliwość. Pojawia się pytanie „Czy jestem ważny dla niej, skoro ona tak rzadko mnie przytula?”, „Czy jestem ważna dla niego, skoro nie otrzymuję od niego prezentów?” – wyjaśnia Monika Trzcińska-Nowak z toruńskiego Centrum Psychologicznego TM.

Jeśli w związku partnerzy nie poznają wzajemnych sposobów okazywanego uczucia, prawdopodobnie zrodzi to między nimi poważny problem. Bez użycia właściwych języków miłości trudno będzie im siebie zrozumieć. Konflikt pogłębi się i – być może – ich związek przestanie istnieć.

Powyższy przykład ilustruje tak zwaną „niezgodność charakterów”, która jest najczęstszą przyczyną rozwodów w Polsce. Główny Urząd Statystyczny podaje, że z tego powodu w 2016 r. rozpad pożycia nastąpił w przypadku 17 tys. małżeństw na ponad 63 tys. rozbitych.

Dlatego tak istotna jest wiedza na temat języków miłości. Pomaga ona nie tylko w związkach, ale we wszystkich relacjach międzyludzkich, szczególnie w rodzinie, na poziomach relacji takich jak np.: matka – córka; synowa – teściowa ; ojciec – syn.

– Wzajemne zrozumienie różnic w okazywaniu uczuć bywa podpowiedzią, jak uszczęśliwiać ukochaną osobę, co robić, aby sprawiać jej radość oraz jak działać, by wzmacniać daną relację – wskazuje psycholog.

Poznanie języka miłości ukochanej osoby jest często trudnym zadaniem. Aby właściwie pojąć, jak odczytuje ona uczucia, należy posłużyć się empatią, dialogiem oraz zrozumieć samą miłość.

– Bardzo przydaje się empatia, czyli umiejętność odczuwania tego, co czuje druga strona.  Nie jest to łatwe, gdy mamy mocno zakodowane konkretne rodzaje języków miłości i uparcie przy nich obstajemy, żądając od partnera/partnerki ich zaspokajania. Miłość to nie żądanie, o czym wielu zapomina. Miłość to wzajemne dawanie i otwarte mówienie o tym, co lubimy, co nas uszczęśliwia – zaznacza psycholog Monika Trzcińska-Nowak.

 

Maria Sokołowsk/Ostrzegamy.online

 

 

 

 

Szanowni Państwo,

w związku z wejściem w życie Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (RODO) informujemy, że Administratorem danych osobowych jest Fundacja Lux Veritatis z siedzibą w Warszawie (01-192) przy ul. Leszno 14.

Szczegółowe informacje dotyczące przetwarzania Państwa danych osobowych znajdują się w Polityce przetwarzania danych osobowych dostępnej TUTAJ

Prosimy pamiętać, że zawsze można udzieloną zgodę odwołać.

JAKIE DANE GROMADZIMY?
Jako administrator Państwa danych osobowych informujemy, że przetwarzamy Państwa dane które są zbierane podczas korzystania przez Państwa z naszej strony: Państwa zapisy na Newsletter (o ile takie wystąpią), pliki cookies umożliwiające właściwą prezentację naszej strony.

KTO BĘDZIE ADMINISTRATOREM PAŃSTWA DANYCH?

Administratorami Państwa danych będziemy my: Fundacja Lux Veritatis z siedzibą w Warszawie (01-192) przy ul. Leszno 14, wpisana przez Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie, XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego do Rejestru stowarzyszeń, innych organizacji społecznych i zawodowych, fundacji oraz samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej i Rejestru przedsiębiorców pod nr KRS: 0000139773; nr NIP: 896-11-69-046, nr REGON: 931899215

JAKI MAMY CEL W PRZETWARZANIU PAŃSTWA DANYCH OSOBOWYCH?
Przetwarzamy te dane w celach opisanych w naszej polityce, między innymi aby w prawidłowy sposób wyświetlić Państwu stronę internetową.